Kiedy wychodzimy w wysokie góry, wyższe niż na przykład nasze rodzinne Tatry, potrzebna jest nam aklimatyzacja, czyli czas na przyzwyczajenie się organizmu do przebywania w klimacie, gdzie powietrze jest rozrzedzone, występuje tam mniej tlenu. pojawiają se wiec trudności z oddychaniem. Krew ludzka jest nieprzystosowana do zmniejszającej się ilości tlenu w powietrzu, dlatego daje nam ona o sobie znać. Wraz ze wzrostem wysokości powinniśmy dostarczać organizmowi coraz więcej tlenu ze sztucznych źródeł. Dlatego alpiniści noszą maski tlenowe na najwyższych wysokościach. Krew ludzka, która mogłaby się przystosować do takich wysokości, musiała być mieć znacznie większą ilość erytrocytów niż na normalnych wysokościach. Dlatego wchodzenie na górę, która ma osiem tysięcy wysokości musi odbywać się powoli. Organizm musi produkować stopniowo, na miarę potrzeb, większa liczbę erytrocytów. Erytrocyty odpowiedzialne są za transport tlenu w organizmie. Nerki w takich warunkach produkują większą ilość erytropoetyny.
Copyright @ 2010 zdrowakrew.net